Pierwsze kroki

Po powrocie od siostry szybko udałem się do pobliskiego ośrodka zapisać się na kurs na Prawo Jazdy. Trzeba nadrobić zaległości. Zresztą takie jeżdżenie do siostry busami czy pociągami najfajniejsze nie jest, a chciałbym poprawić częstotliwość odwiedzin moich siostrzeńców.

Pierwsze kroki.

Alien przymierze

Uwaga spoilery!!!
Jako wieloletni fan marki „Alien” czekałem na ten film jak imigrant na zasiłek.
I co panie admirale floty gwiezdnej? Jest dobrze, czy trafił nam się kolejny gniot?
Mogło być lepiej, ale źle też nie było. Nie jest to może poziom pierwszych Obcych, ale porównując ten film z np. ostatnim „Live” nowe Przymierze wyszło naprawdę dobrze.

Dziwi mnie natomiast sporo głosów, że film jest bardzo płytki i zbyt dużo wyjaśnia. Ponoć wyszło na jaw jak powstały Obce, jak zostali wyniszczeni Inżynierowie itp.

Ja osobiście mam po seansie więcej pytań niż miałem przed seansem.

Niepełnosprawność

Święta spędziłem u siostry.

Trochę pograłem z siostrzeńcami w piłkę, pokazałem młodym kilka ćwiczeń by mieli „buły jak wujek” (chociaż się porozciągali i pobiegali…). Pozwiedzaliśmy trochę okolicę, pojedliśmy jajek i bigosu i ogólnie było bardzo fajnie. Takie rodzinne „staromodne” spędzanie świąt. A czemu by nie…

Czysta podłoga

Pewnego dnia robiłem porządki. Wymyłem naczynia, wyczyściłem kuchnię. Po klasycznym odkurzaniu wziąłem mopa i zacząłem myć podłogę.

Szama Szamson łaziła z lewa na prawo zostawiając ślady łap.

Lekko podniesionym głosem mówię do niej – weź się ogarnij i nie rób mi śladów. Mopując dalej przeszedłem do drugiego pokoju, a gdy wróciłem, ujrzałem poniższy widok.

Cały Szamson.

Swoją drogą wczoraj przeglądając darmowe stockoki, trafiłem ciekawe zdjęcie: https://burst.shopify.com/photos/puppy-love

Poręcze gimnastyczne

Istnieje takie powiedzenie. Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili.

W dzisiejszych czasach jest to mocno widoczne. Z każdej strony jesteśmy wręcz bombardowani doniesieniami o gwałtach, napadach, obcinaniu głów itp. I co? I totalnie nic. Jedyne do czego jesteśmy zdolni to narysowanie kilku kwiatków na chodniku. Ciekawe jak się czuli bardziej doinformowani ludzie przed wybuchem II wojny światowej. To musi być dziwne uczucie gdy patrzysz na coś i czujesz tą niemoc i to, do czego prowadzi cię świat. A potem jest już za późno. Zaczyna się płacz, a ty i twoi znajomi dostajecie rykoszetem.

Prawie fit

Wychodzę do parku. Spaceruję ciesząc się przyjemną pogodą.

Przystaję przy żywopłocie i w spokoju obserwuję małe listki. Pies przynosi patyk (non stop, non stop), czasami stanę na rękach, czasami się porozciągam, porobię jakieś wymachy. Gdzieś obok przechodzi mama z wózkiem, słońce budzi się po zimie, ćwierkają ptaki. Dobra pogoda przyszła nagle.