Czysta podłoga

Pewnego dnia robiłem porządki. Wymyłem naczynia, wyczyściłem kuchnię. Po klasycznym odkurzaniu wziąłem mopa i zacząłem myć podłogę.

Szama Szamson łaziła z lewa na prawo zostawiając ślady łap.

Lekko podniesionym głosem mówię do niej – weź się ogarnij i nie rób mi śladów. Mopując dalej przeszedłem do drugiego pokoju, a gdy wróciłem, ujrzałem poniższy widok.

Cały Szamson.

Swoją drogą wczoraj przeglądając darmowe stockoki, trafiłem ciekawe zdjęcie: https://burst.shopify.com/photos/puppy-love

Komentarze