Mała niebieska piłeczka

Ciekawostka. Ta niebieska kropka po prawej stronie, to zasięg fal radiowych wyemitowanych przez człowieka 200 lat temu.
Tyle lat, kilka pokoleń, a rozchodzące się z niewyobrażalną szybkością fale potrafiły pokonać obszar malutkiego, nic nie znaczącego piksela.
Ta grafika musiała by mieć z 16k rozdzielczości by dało się na niej zaznaczyć zasięg naszych kosmicznych podróży.
W sumie o jakich ja podróżach mówię. Kwestionowana przez wielu wizyta na księżycu i kilka sond w kosmosie. Może gdybyśmy przestali skupiać się na udowadnianiu sobie czyja religia jest lepsza, a zamiast tego skupili się na rozwoju, ten piksel byłby nieco większy?

A druga ciekawostka jest taka, że we wszechświecie takich galaktyk jest biliony. Nie dwie, nie trzy a biliony.

Jakiś czas temu będąc na spacerze z Szamsonem widziałem, jak koło mojego buta przechodziło kilka mrówek. I tu pojawiła się myśl. Jeżeli nieumyślnie nadepnął bym na nie swoją stopą, to proporcjonalnie do mojego bytu zniszczył bym więcej życia, niż cała ludzkość razem wzięta znaczy dla galaktyki w której się znajduje. A takich galaktyk są biliony…

I tak człowiek może zacząć się zastanawiać. Czy rzeczywiście jesteśmy tak bardzo ważni. A może jednak ta przelatująca obok nas biedronka dla całego Wszechświata ma takie samo znaczenie jak cały nasz układ Słoneczny, w którym jedna, nic nie znacząca mała niebieska planeta w ciszy sobie pływa po czarnej pustce – bo co niby może innego zrobić.

…A gdzieś tam na tej „małej niebieskiej piłeczce” grupa najważniejszych istot we Wszechświecie (…) kłóci się, który Bóg jest bardziej mojszy.

Komentarze