Najlepsza opowieść na świecie

– Zmęczony Marcin wracał do domu…

– Czekaj czekaj. Ja wcale nie byłem zmęczony!

– No dobrze. Mało zmęczony Marcin wracał do domu smętnie powłócząc łapami

– Ale przecież ja nie powłóczyłem łapami. Zresztą ja nawet łap nie mam.

– Oj czepiasz się szczegółów. Każdy porządny pies wie, że nie ma nic bardziej dramatycznego niż powłóczenie łapami. No ale niech ci będzie. Mało zmęczony Marcin wracał nie smętnie do domu wcale nie powłócząc łapami, których nie ma. Był bardzo smutny, bo…

– No i znowu mijasz się z faktami. Ja nawet smutny nie byłem.

– Jak dalej będziesz mi przeszkadzał, to nigdy nie napiszę swojego pierwszego opowiadania. Z wami ludźmi to nigdy się pies nie dogada. Mało zmęczony Marcin wracał nie smętnie do domu wcale nie powłócząc łapami, których nie ma. Był zadowolony bo. Ano właśnie – czemu byłeś taki zadowolony?

– Ah. Po prostu wieczorny trening należał do tych bardziej udanych. Jeżeli widzisz jak w oczach rośnie twoja siła, wtedy po prostu musisz być zadowolony.  Dopiero co zacząłem cykl kreatynowy, a moje rezultaty poprawiają się w oczach co wiąże się z…

– Bla, bla, bla. Mało istotne pierdoły. To się wytnie. Mało zmęczony Marcin wracał nie smętnie do domu wcale nie powłócząc łapami, których nie ma. Był zadowolony bo tak. W domu czekał na niego najwspanialszy, najlepszy, najdoskonalszy, najmilszy, najmądrzejszy i w ogóle super pod każdym względem pies. Najbardziej waleczny, najsprawniejszy psi bohater przywitał Marcina. Potem Marcin wraz z najlepszym, najbardziej super psem wyruszył na kolejny obchód okolicy. Żadne zło i niesprawiedliwość nie oprze się wspaniałemu super psu, który patroluje miejskie ulice.

– Hmm. Nie sądzisz, że nieco przesadziłaś z tą swoją wspaniałością?

– Takie najwybitniejsze dzieło jak to, potrzebuje najlepszego bohatera. A przecież każdy wie, że największym bohaterem jestem ja. Myślisz, że mogła bym dopisać jeszcze kilka szczegółów o sobie? Może jednak zostawię jak jest. Skromności nigdy za wiele…

– Z babami nigdy nie poradzisz…

– Wiesz. Nie będę zwracać uwagi na twoje kąśliwe komentarze. My artyści nie zniżamy się do takiego plebsu jak ty.

 

Chce ktoś kupić psa? Całkiem miły. Sympatyczny. Hmmm. Skromny. Prawie skromny.

Komentarze