Lekarzownia

Od jakiegoś czasu mam pewien mały problem z żołądkiem. Podjąłem więc działanie. Lekarz, gastroskopia, przepisanie jakiś antybiotyków, żarcie prochów. Ogólnie dłuższa sprawa. Kilka dni temu chciałem odwiedzić swoją rodzinną doktor by upewnić się, że stosowane przeze mnie leczenie jest prawidłowe, a leki, które biorę nie sprawią, że złoszcząc się będę zmieniał kolor na zielony.
Państwowy lekarz – wiecie pewnie z czym to się je.

Powrót na siłownię

Jakiś czas temu temu wróciłem na siłownię. Trochę za namową kumpli, trochę przez problemy z barkami, trochę przez problemy z kolanami, przez brzydka pogoda za oknem, ale głównie raczej przez chęć powrotu do starej atmosfery.
Gdy teraz patrzę, to stwierdzam, że cała tak moja przygoda dobrze mi wyszła na zdrowie. Tak – mówi to człowiek, który ma liczne kontuzje i w kosza za szybko jeżeli w ogóle nie zagra…

Rozkminki

Istnieje teoria mówiąca o tym, że Wszechświat nie ma początku.
No dobrze. Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę możliwość istnienia Wielkiego Wybuchu. Co było przed Wielkim Wybuchem? Nic. A to nic skąd powstało? Może to nic też miało swój początek? A przed nic było inne jeszcze większe nic? A może małe nic. Wcale nie jest powiedziane, że nawet w teorii z Wielkim Wybuchem tak łatwo da się określić początek „Wszechświata”.

Mega trzepak i koligram marchewki

W końcu wybudowali nam Mega trzepak, czyli plac do prawdziwego ćwiczenia.
Spokojnie można powiedzieć, że jest to jedna z nielicznych udanych inwestycji. Tak bardzo udanych, że czasami w letnie dni nie idzie tam trenować. Liczba dzieci, które obsiadają wtedy poszczególne drabinki częstokroć bije wszelkie normy i człowiek czuje się jak w prawdziwej dżungli. To dobrze. To dobrze, ale także pokazuje wyraźnie, czego tak naprawdę chcą nasze pociechy. Żadnych tam „szwedzkich standardów” które polegają na zaserwowaniu im bezpiecznej deski i kawałka opony coby się nie mogły uderzyć.