Przygody Szamsona Psa – Rozdział 3

Szamson rozejrzał się w około. Mroczne, tajemnice okolice nie za bardzo przypominały ciepłego mieszkanka jego pana.

Jak się tutaj znalazł? Co tutaj robił? Czy parówki w sosie pieczarkowym są smaczniejsze od mięsnych pulpetów? Dziesiątki pytań i zagadek krążyło po psiej głowie.

Tak naprawdę wcale nie trudnych, jak się pieskowi wydawało. Co tutaj robił? Szedł. Jak się tutaj znalazł? Przyszedł. Czy parówki są smaczniejsze od pulpetów? Z całą pewnością nie. Gdy udało mu się rozwiązać ostatnią z wielkich psich zagadek, zrobiło mu się weselej, co znacznie przyśpieszyło powolny spacer.

Nagle kilka metrów przed pieskiem pojawiło się dziwne tajemnicze światełko. Zanim jednak Szamson zdołał do niego podbiec, zniknęło tylko po to by się pojawić w innym miejscu. Kolejne tajemnicze ogniki zapalały się i gasły prowadząc rozbawionego pieska coraz bardziej w głąb tajemniczej krainy.

W momencie, gdy pies planował przeprowadzić ostateczny atak na tajemnicze świecące istotki wyrosła przed nim olbrzymia pionowa góra.

Szamson spojrzał w górę i zobaczył jego.

Na skraju wysokiej skarpy siedział dumnie wyglądający olbrzymi wilk. Jego majestatyczna sylwetka zdawała się promieniować olbrzymią siłą, a pysk wydawał się być tak wielki, że mały piesek mógłby w nim zamieszkać wraz ze swoim panem.
Ciekawe jakby to było mieszkać w czyimś pysku – pomyślał Szamson. Spać na mięciutkim języku, a w czasie nudy skakać nad zębami. Muszę przy okazji zapytać swego pana, czy by mi nie sprawił takiej budy.

 

Kim jesteś? Zaszczekał piesek.

Tajemniczy osobnik nie odpowiedział. Może nie usłyszał? A może zwyczajnie nie zwracał uwagi na kogoś pokroju Szamsona.

Szamson nie rezygnował. Zaczął szczekać coraz głośniej, i głośniej -bez rezultatu.

Echo szczekania roznosiło się po okolicy, by zaraz wrócić dziwnie zdeformowane. Wszystko to sprawiało, że miejsce to zdawało się jeszcze bardziej mroczne.

Nagle tajemniczy zwierz spojrzał w stronę Szamsona.

W tej samej chwili pies się obudził.

Komentarze