Stare filmy i wspomnienia

Ostatnie filmy, które miałem okazję oglądać okazywały się średniakami nie wybijającymi się ponad przeciętność. Dziedzictwo Borna nie dorównał swoim poprzednikom (chociaż nie uważam go za film kiepski), The Looper zawiódł mnie na całej linii (chociaż początkowy pomysł był więcej niż dobrze się zapowiadający), a Sinistell mimo dobrej recenzji na pewnym portalu okazał się takim sobie filmem, który padł ofiarą znanej choroby „mogło być zajebiście, gdyby nie napsuli z pomysłem”.

Nie. Nie jestem jednym z tych alternatywnych ludzi, którzy narzekają na dzisiejsze gry i filmy. Nie podzielam zdania, że dzisiejsze „produkty” są tylko tej gorszej jakości i nie dorównują tym starym. Są inne. I tyle wystarczy. Zresztą zawsze można było znaleźć filmy i gry lepsze i gorsze. Tak kiedyś jak i dziś.

Wracając do tematu. Z tego też powodu bardzo często zamiast sięgać po nowe dzieła, robię sobie powtórki z filmów, które już oglądałem, a które zapadły mi w pamięci. Buntownik z wyboru, Ostatnia krucjata, oraz kilka innych. Wchodzę sobie na stronę http://noobroom.com/ , przechodzę na podane ip, a następnie z prawej strony wchodzę sobie na listę „movies”. I dobrze się bawię, jako pirat – nie pirat.
Moje podejście nie każdemu przypadnie do gustu. Uważam, że jak możesz obejrzeć dany film w sieci, to czemu masz tego nie zrobić. Ktoś na tym straci? Pewnie tak. Ludzie którzy chcą ci wcisnąć kit. Jeżeli film ci się nie spodoba (bo kiczowaty) to i tak tego chłamu nie kupisz. A jeżeli naprawdę cię dane dzieło zajara, to nie dość, że zechcesz mieć jego wersję Blue Ray (zakład?) lub podobną, to zapewne polecisz go znajomym. Każdy normalny miłośnik kina wie o czym mówię. Pozostałych zapraszam do zapoznania się z tym linkiem.

 

Znowu odbiegłem od tematu. Właśnie zrobiłem sobie powtórkę filmu „The Goonies” . Piękny film, który gdy byłem mały należał do grona moich ulubionych. Właściwie wciąż należy do czołówki. Ci młodzi aktorzy są teraz praktycznie nie do pobicia, a klimat bijący z tego filmu jest już praktycznie nie osiągalny (jedyny film który początkowo całkiem udanie to zasymulował był Super 8). Kto się wychował na takich filmach jak Wielka Draka w Chińskiej Dzielnicy, Szkoła Wyrzutków, Powrót do Przyszłości i podobne z mniej więcej tych lat zapewne wie o czym piszę.

 

Czy to znaczy, że dzisiejsze filmy są gorsze? Nie. Są po prostu inne. Tak samo jak czasu się zmieniają, tak zmieniają się i filmy.
Czasami warto sobie obejrzeć jakieś stare produkcje. Chociażby po to by przypomnieć sobie, jak się kiedyś się kręciło. Filmy były po prostu inne. Nie do podrobienia w dzisiejszych czasach. Może to wina stosowanych kamer?

 

Tutaj podjąłem temat zmian, jakie zaszły w przeciągu ostatnich lat w grach i filmach. Pisałem wspaniałe poematy o tych jak obie muzy stawały się coraz bardziej agresywne, a my stawaliśmy się coraz mniej wrażliwi na to co oglądamy i z czym obcujemy. Potem to jednak wszystko skasowałem. Nie chcę prowadzić kolejnej moralnej dyskusji chwaląc się przy tym jaki to jestem zarąbisty znawca zmian jakie zachodzą na naszym świecie.
Zresztą nie uważam, że nasze społeczeństwo z roku na rok stało się jakimiś nie uczuciowymi diabłami. Jakby tak było, na kartach naszych historii nie było by wojen, a dawni ludzie zawsze chodzili by uśmiechnięci. Książki do historii pokazują nam jednak, że nie było tak pięknie.

 

Ps. Kto nigdy nie oglądał The Goonies, powinien czym prędzej to nadrobić. Bierzcie wolne w robocie, powiedzcie szefowi, że wam ubikacja wybiła czy coś podobnego. A potem zapraszam do oglądania. Bo warto.

 

Komentarze

  • Criginold

    Też niedawno odkryłem noobroom i oglądam tam sobie filmy w hd. Fajna sprawa. Faktem jest, że ciężko ostatnio znaleźć dobry film. Mam konto na filmwebie gdzie oceniam filmy. Skala ocen tam jest 10 stopniowa. Na ostatnie 100 ocenianych filmów może z 5 dobiło do 7/10 reszta poniżej