http://kartofelek.ayz.pl/feed/rss/

Biuro swatania

Kategoria: Teksty

– Pani Basiu. Jak sytuacja tam na dole?

– Ogólnie panie prezesie całkiem w porządku. Tylko wciąż mamy problem z tym samym jegomościem.

– Znowu on? Ta babeczka, którą ostatnio mu podsunęliśmy nie zadziałała?

– Nie za bardzo. Gość za każdym razem wymiguje się ukradkiem, a potem wypisuje na blogu jakieś głupoty.

– Pani Basiu – rozumie pani, że tak być nie może? Trzeba znaleźć rozwiązanie. A może zastosować zagranie typu „piękna nieznajoma, którą mija go w sklepie”?


– Nic to nie dało. Próbowaliśmy w ostatnim miesiącu. Gościowi skoczył nieco puls, coś tam się uśmiechał, ale szybko zrobił zwrot na pięcie i pomaszerował do przeglądać stoisko z pieczywem.

– A to łajza. No to może „piękna niewiasta samotnie spacerująca po parku”?

– Nie da rady panie prezesie.  On chodzi do parku późnymi porami, kiedy praktycznie nic nie widać.

– No to ja już nie wiem. Pani Basiu – proszę coś wymyślić. Pani potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji.

– Hmm. Standardowo zaproponowała bym tutaj kota.

– Kota?

– No tak panie prezesie. Koty dla starszych samotnych to sprawdzona sprawa. Rozumie pan. Jesteś starszy, samotny. Do przydziału dajemy kota, ewentualnie psa.

– Psa? A czy pies to nie jest przypadkiem taki nieco, wie pani – staromodny pomysł?

– No niby chyba jest. Ale jak te nowoczesne metody na panienki nie działają, to trzeba sięgnąć po klasykę.

– No dobrze. Niech będzie pies. Mamy tam coś na składzie?

– Sama nie wiem. Niby coś tam jest, ale ani to ładne, ani grzeczne. Właściwie obiekt kategorii D, ze względu na mocno pobudliwy charakter.

– Dobra Pani Basiu. W tym wypadku nie będziemy marudzić. Daje go pani.

 

Kilka minut później w pewnym domu na świat przyszło kilka szczeniaków. Zdawało się, że jeden – koloru mlecznej czekolady – był mocno ruchliwy…